Megapliki
 
 
megapliki/artykuły / nasza-klasa - wielka olimpiada
SpeedFan 4.41
Mozilla Firefox 3.6.8
VLC Media Player 1.1.1
Pidgin 2.7.2
DC++ 0.770
Wybierz swoją paczkę po formacie:
MegaPaczka (odsłon: 454237)
FreewarePaczka (odsłon: 328515)
PolskaPaczka (odsłon: 236988)
LekkaPaczka (odsłon: 116124)
HDClone 3.7.3
Kategoria: Zabezpieczanie danych
Ocena: 4 / 6
Ilość pobrań: 4123
Licencja: Freeware
Aby zobaczyć co będziesz otrzymywać,
kliknij tutaj!
Zapisując się do newslettera
akceptujesz jego regulamin.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
HyperSnap
Łatwe zrzuty ekranu HyperSnap zrzut grafiki i tekstu z ekranu. Ściągnij wypróbuj za darmo!
HyperCam
Łatwe filmowanie ekranu. Nagraj co dzieje się na ekranie, skomentuj głosem. Załaduj i wypróbuj za darmo!
Nasza-Klasa - wielka olimpiada
Data: środa, 01 października 2008 r.  |  czytań: 29097
Oto narodził się super – popularny, rozrastający się jak grzyb w wilgotnych lochach portal. Bestia ta żywi się użytkownikami wszelkiej maści i czeka z otwartymi ramionami na każdego, niezależnie czy był on klasowym królem czy sierotką.

Ach te czasy licealne... każdy z nas był wtedy piękny i młody (albo przynajmniej młody), pchał się tam, gdzie nie było wolno (mówiąc bardziej elegancko „smakował zakazanego owocu”) i na wszystko patrzył z niejako głupim optymizmem (bądź miał też wszystko w ...). Następnie dla wielu z nas rozpoczynał się okres studiów, gdzie nadal byliśmy co najmniej młodzi, nadal łamaliśmy zakazy, tyle że optymizm trochę zelżał, bo zaczynaliśmy się zbliżać wielkimi krokami do tak zwanego Życia Dorosłego. A w życiu już dorosłym dostaliśmy wielkim metalowym obuchem w głowę i przebudziliśmy się w szarej rzeczywistości ...     

Pokusa powrotu do czasów słodkiej beztroski jest zawsze ogromna. Nostalgiczne przesłanki, wraz ze zwykłą chęcią spotkania starych znajomych nie są jednak wyłącznymi powodami dla których odwiedzamy Naszą Klasę. Chcemy wiedzieć jak po latach powiodło się naszym kochanym kolegom i koleżankom (szczególnie tym, z którymi byliśmy na wojennej ścieżce), a bardziej szczegółowo – jak powiodło się im w porównaniu do nas samych. No i oczywiście, ze wszystkich sił chcemy wprowadzić wszystkich w przeświadczenie, że nam ułożyło się najlepiej... nawet jeśli zmywamy garki w celach zarobkowych, roztyliśmy się 20 kilo po porodzie lub też ostatnia datę własnego współżycia seksualnego szacujemy na dwa lat wstecz.     

Tak więc decydując się na wkroczenie do Naszej Klasy, musimy pamiętać o jednej wielkiej zasadzie – w dużej mierze jest tak jak w liceum – wszystkie dziewczyny chcą być miss klasy a wszyscy chłopcy chcą ją zaliczyć. Dlatego też należy trzymać się kilku zasad, najpierw – przy zakładaniu profilu, a następnie podczas udzielania się na tymże portalu.

1. EDYCJA PROFILU Po wypełnieniu danych personalnych, mamy dwie pierwsze poważne misje przed sobą. Pierwsza to niewinnie wyglądająca rubryka do wypełnienia „O sobie”. Tutaj zalecam wpisanie czegoś co pokrętnie i w sposób delikatny może świadczyć o tym jakimi wspaniałymi ludźmi sukcesu jesteśmy. Coś w klimacie „rozkręcam własną firmę” (sprzedaje skarpetki na Allegro), „buduję swój domek” (zbieram pieniądze na działkę – mam już 8% potrzebnej kwoty), „udzielam się społecznie” (raz byłem na wyborach). Od biedy wystarczą oklepane stwierdzenia jak „żyję na maksa”, „jestem oryginalna, romantyczna, indywidualistka” czy bezpieczne „za dużo by pisać”. Jeśli nie mamy nic interesującego w zanadrzu, a naginać prawdy nie chcemy, opuszczamy tą rubrykę. Drugie wyzwanie to „Czym się zajmuję”. Najbardziej piorunujący efekt wywoła link do strony internetowej firmy w której pracujemy, szczególnie jeżeli jest to CNMIP (Company Not Made In Poland), ze stroną startową w wersji angielskiej. Aby udramatycznić wpis, poza linkiem nie podajemy żadnych dodatkowych informacji, po to by dać kolegom orzech do zgryzienia, na jakim to stanowisku nas zatrudniono (wyjątek stanowi sytuacja, gdy mieliśmy w szkole opinię miernoty, a teraz urzędujemy na stanowisku co najmniej menedżerskim – wtedy obok linka dodajemy CAPS LOCKIEM „Kierownik ds. Produkcji” itp.). Sposób „na linka” ma same plusy - nawet jeśli w danej firmie jesteśmy tak naprawdę stróżem nocnym albo ścieramy kurze w każdy wtorek, to i tak nie mijamy się z prawdą (w końcu przecież tam pracujemy!) i do tego nieźle to wygląda. Jeżeli natomiast nasza firma jest mała bądź też mizerna, ale mamy całkiem niezłą pozycję, pomijamy nazwę naszego pracodawcy i przystępujemy do ataku tytułami takimi jak „Starszy specjalista ds. Sprzedaży” (gdy w rzeczywistości jesteśmy jedyną osobą w dziale sprzedaży) czy też „Młodszy specjalista ds. Wkręcania śrubki numer 5 w otworek w płytce numer 44B”. W przypadku braku szpanerskiej (lub jakiejkolwiek) pracy - rubrykę ignorujemy.

Zignorowanie obu rubryk może nam także wyjść na dobre. Możemy wtedy pozować na osobę strasznie zajętą i zabieganą, która po prostu nie ma czasu, w swoim tętniącym niezwykle ważnymi obowiązkami życiu wypełnić dwóch głupich rubryczek...

Mamy już profil. Pora na galerię!

2. EDYCJA GALERII ZDJĘĆ

Jeśli z jakichś przyczyn nie udało się nam korzystnie zaprezentować poprzez nasz profil, galeria zdjęć może okazać się naszym ratunkiem. Tu także trzeba trzymać się ściśle określonych zasad, a różnią się one zależnie od naszego stanu cywilnego i miejsca zamieszkania.

MŁODE MĘŻATKI

Oczywiście pakujemy całą masę zdjęć ślubnych, nie tylko po to by podzielić się naszym szczęściem ze wszystkimi znajomymi, ale także po to by utrzeć nosa tym, które za mąż jeszcze nie wyszły. Ogromnym plusem jest także to, że w dniu ślubu nawet przeciętnej urody niewiasta nabiera nieziemskiego uroku i wygląda pięknie. A przecież musimy pokazać jak to się „wyrobiłyśmy” po ukończeniu szkoły.

Dodatkowe uwagi: Wybieramy zdjęcia robione przez profesjonalnego fotografa, najlepiej w plenerze bądź też w Kościele, koniecznie ze zbliżeniem na naszą suknię ślubną. Zdjęcia z wesela, gdzie niechcący w kadr wpadł podpity wujek Gienek, czy 90 – letnia prababcia Zosia odpadają. I jeszcze jedno, jeśli nasz małżonek jest średnio atrakcyjną jednostką, staramy się by na wybranych zdjęciach stał tyłem bądź też w oddali. W najgorszym wypadku, zamieszczamy zdjęcie z mężem i dołączamy stosowny podpis pod obrazkiem, w którym rozpływamy się nad talentami naszego ukochanego.

MĘŻOWIE


Niezależnie od wieku, załączamy w galerii ABSOLUTNIE NAJLEPSZE zdjęcie naszej małżonki jakie kiedykolwiek powstało (chyba że pragniemy rozwodu, wtedy postępujemy dokładnie odwrotnie). Jeśli trzeba, robimy żonie nowe zdjęcie, wcześniej umówiwszy ją na wszelkiego rodzaju zabiegi upiększające z fryzjerem i stylistą włącznie. W ostateczności używamy photoshopa.

OBDAROWANI POTOMSTWEM

Fotografie naszych pociech są chyba najbardziej usprawiedliwionym wyborem. Większość naszych znajomych z lat młodzieńczych chciałaby zapewne zobaczyć jakie to dzieci udało się nam wyprodukować (i porównać je ze swoimi oczywiście). Dodatkowo, my jako rodzice, wraz z pojawieniem sie naszego potomstwa, dostajemy po prostu jakiegoś niezidentyfikowanego „hopla” na jego punkcie połączonego z maniakalnym pragnieniem wytapetowania całego świata zdjęciami naszego „misiaczka”, „żabki” czy innej „perełki”. Tak więc, daję zielone światło na wszelkie dziecięce fotografie w galerii „Naszej Klasy”, ale jak zwykle przypominam o zasadach.
Wszystkie dzieci są piękne... ale nie dla wszystkich. Zezujące prawe oczko czy wysypka na środku czoła mogą wydawać się nam przesłodkie, ale dla innych eks-kolegów/ młodych rodziców będą tylko powodem do jadowitej satysfakcji, że ich dziecko wygląda lepiej. Dlatego przy wyborze zdjęcia naszej pociechy kierujemy się prostymi regułami:
- dziecko powinno być czyste (chyba że mamy do czynienia ze zdjęciem „patrzcie jak on pięknie je!”)
- ubrane w piękne, markowe ciuchy
- uśmiechnięte od ucha do ucha (ewentualnie romantycznie zamyślone lub uroczo zezłoszczone)
- robiące coś, co stanowi o jego ponadprzeciętnej inteligencji (gra na pianinku czy czytanie gazety w wieku lat dwóch) lub o ogromnym uwielbieniu w stosunku do rodzica – właściciela profilu.

Rezygnujemy ze zdjęć na których dziecko jest chore, wygląda na nierozgarnięte, bądź też – broń Boże! - na przeciętne. Jeśli nasza pociecha jest (z niezrozumiałego dla nas) ale obiektywnego punktu wiedzenia mało urodziwa, próbujemy wybrać zdjęcia w tzw. „ruchu”, w kapeluszach, czapeczkach i okularach przeciwsłonecznych (lato) lub też w kombinezonach i czapkach typu narciarki (zima). W przypadku gdy nasze dziecko zachorowało na coś co wpływa na jego wygląd fizyczny w stopniu wysoce destrukcyjnym lub ma zeza, w ostateczności pożyczamy do zdjęcia dziecko siostry lub brata, lub nie załączamy zdjęcia w ogóle, dodając od siebie, że pociecha wyjechała na stypendium dla wyjątkowo uzdolnionych niemowlaków/przedszkolaków/ podstawówkowiczów.

SINGLE

Musimy udowodnić wszystkim naokoło jak cudowne i beztroskie jest życie bez męża/żony. Pierwszym krokiem ku temu może być już wspomniane wcześniej subtelne sugerowanie jakimi niezwykłymi ludźmi sukcesu jesteśmy (Sekcja: Edycja Profilu). Następnie, jeżeli jesteśmy rodzaju męskiego, zamieszczamy zestaw zdjęć z imprez, gdzie im więcej butelek drogich trunków i skórzanych kanap tym lepiej. Strzałem w dziesiątkę jest też zamieszczenie zdjęć z różnymi paniami, najlepiej olśniewająco pięknymi. Uwaga: Nie muszą to być autentyczne znajome, wystarczy czasem zaczepiona na ulicy ślicznotka, która zgodzi się na fotografię. Nikt nam potem nie udowodni, że nie znamy dziewczyny, a efekt będzie osiągnięty i to tanim kosztem.

Dodatkową opcją dla panów jest tzw. „fota z bryką”. Jeżeli udało ci się kupić przyzwoity samochód, koniecznie zrób sobie z nim zdjęcie, najlepiej w nonszalanckiej pozie i z szelmowskim uśmiechem na ustach. Jeśli jednak auta nie posiadasz, albo posiadasz takie które ze wstydu przed sąsiadami nakrywasz pokrowcem, wtedy możesz spróbować małego oszustwa – pożycz samochód od kumpla, lub skorzystaj z jazdy próbnej w jednym z salonów i zrób sobie zdjęcie z pożyczonym cudem. W razie nagłej, niespodziewanej wizyty kumpla z klasy, zawsze możesz się wymigać, twierdząc że właśnie sprzedałeś autko za rewelacyjną cenę. I pamiętaj, trzymaj się zasady że najbardziej uwydatniony na zdjęciu ma być pojazd, a ty masz być po prostu rozpoznawalny.

Bez względu na płeć, gorąco polecam wszystim singlom wizerunek ala’ Globtroter. Innymi słowy, jeżeli udało nam się wyjechać kiedyś za granicę i zrobić przy okazji parę ładnych fotek, to należy to niezwłocznie wykorzystać. Tutaj jednakże trzeba zaznaczyć, że najmniej atrakcyjna jest Europa (Wyspy Brytyjskie należy sobie od razu darować, bo zdjęcie w Londynie tudzież w Dublinie ma co drugi Polak), a także Stany Zjednoczone (szczególnie Chicago i NY). Innymi słowy, gdzie trudniej spotkać rodaka, tym lepiej. Oszałamiające wrażenie zrobią wszelakiego rodzaju zdjęcia z puszcz, dzikich lasów i zarośli Ameryki Południowej, fotki z safari, albo romantyczne fotografie z Tundry i Tajgi. Jeśli jednak nigdy nie wypuściliśmy się tak daleko, Europa musi wystarczyć. Wtedy dobieramy zdjęcia na których wyszliśmy najlepiej i pilnujemy by w tle stało coś słynnego i imponującego (np. Wieża Eiffel’a, Koloseum, w ostateczności Big Ben).

Po stworzeniu profilu możemy napawać się owocami naszej pracy, obserwując komentarze odnośnie naszej osoby i porównując profile z resztą znajomych. W razie potrzeby, dodajemy nowe fakty, czy zdjęcia, pamiętając, że naszym celem jest zdobycie tytułu króla klasy. Będąc już pełnoprawnym członkiem portalu NK, nie musimy w sumie robić nic więcej. Poza jedną, ostatnią rzeczą, która także będzie świadczyła o naszym statusie, przede wszytskim towarzyskim – dodawaniu znajomych. Im więcej ma się znajomych tym lepiej. Najpierw powinniśmy się zainteresować ludźmi którzy są w naszej własnej klasie, a nastepnie – poprzeglądać ich listy znajomych i pozapraszać do naszych kontaktów każdego, kto choć odrobinę wydaje mi się znajomy. Nie musimy nawet być stuprocentowo pewni, czy znamy daną osobę, najważniejsze jest by zaakceptowała nasze zaproszenie. Chodzi o to by cyferka w nawiasie przy naszym profilu (oznaczająca ilość znajomych) rosła szybko i ciągle. O małym sukcesie możemy mówić gdy uda nam się skolekcjonować pierwszą pięćdziesiątkę. Przy setce możemy czuć dumni, a przekroczenie numeru „150” teleportuje nas do ligi kosmopolitów. 

Tak więc moi drodzy, zapisujcie się do Naszej Klasy. Trzymając się kilku prostych, zaprezentowanych tutaj zasad macie szanse na utrzymanie się na pozycji króla szkoły lub na jej zdobycie. Jeżeli natomiast zależy wam na czymś więcej wtedy... no cóż, bądzcie po prostu szczerzy (najlepiej wobec siebie samych), piszcie krótkie wiadomości do znajomych sprzed lat i odśweżcie stare kontakty, oraz dodajcie na forum jakąś anegdotkę z lat, gdy byliście piękni i młodzi a świat polegał na czymś więcej niż tylko na lansowaniu swoje osoby. Powodzenia!

 

Anna Motreanu

Bez użytkowania którego programu nie wyobrażasz sobie życia?
39%
11%
10%
8%
6%
18%
8%
Ilość oddanych głosów: 22659
Ataki wirusów z...
Blokada zapisu na dyski USB
Bezpieczeństwo w sieci
AnalogX Proxy (Rozdzielanie...
Nasza-Klasa - wielka olimpiada
Ati Catalyst 8.3 (xp)
Ati Catalyst 6.2 (98/me)
93.71 ForceWare (xp/2k)
81.98 ForceWare (98/me)
VIA Hyperion Pro 5.10a
Ilość plików: 1977
Dodanych dzisiaj: 0
Ilość newsów: 2484
Dodanych dzisiaj: 0
Ilość artykułów: 26
Dodanych dzisiaj: 0
Łączna waga: 26 GB
Osób online: 64